Jak nie wpaść w pułapkę przy wyborze preparatu na odchudzanie?

Wielkie obietnice zwykle dają niewielkie efekty – wydaje mi się, że to zdanie świetnie pasuje do suplementów diety. Dlatego warto wybierać takie suplementy, które nie składają nierealistycznych obietnic i których deklarowane działanie znajduje potwierdzenie w składnikach.

Postanowiłam pogadać na temat suplementów z Krzyśkiem Barańskim, dietetykiem i trenerem personalnym, który współpracuje z aktorami.

„W swojej pracy często spotykam aktorów, którzy muszą przybrać na wadze lub stracić kilka kilogramów do danej roli. O ile przybranie na wadze nie stanowi zwykle dużych problemów to ze spadkiem wagi niestety jest trudniej, ponieważ nie można po prostu przestać jeść. To naraziłoby na szwank zdrowie aktora. Często jesteśmy również mocno ograniczeni czasowo, gdy gonią nas terminy. Z tych powodów czasem tradycyjne metody, jak dieta i ćwiczenia mogą nie wystarczyć. Wtedy właśnie sięgam po preparaty, które wspomagają odchudzanie. Takie, które wiem, że mnie nie zawiodą i z którymi zdążę na czas.

Nie wierzyć w nierealistyczne obietnice...

Przez czas swojej pracy poznałem tylko kilka preparatów, które mnie nie zawiodły. Niestety większość z suplementów na rynku obiecuje takie rezultaty, na których realizację nie ma raczej szans! Obiecują np. zrzucenie 16 kilogramów w miesiąc i to bez diety i ćwiczeń! Taki spadek wagi nie tylko jest według mnie nierealny przy stosowaniu samych pigułek, ale byłby wręcz mało bezpieczny! Nie mówiąc już o bardzo dużym prawdopodobieństwie wystąpienia efektu jo-jo. Dlatego lepiej wystrzegać się produktów, które obiecują tak wysokie spadki kilogramów w raptem miesiąc. Istnieje bowiem duża szansa, że dany produkt jest po prostu ściemą i ktoś chce nas tylko naciągnąć.

Jakie produkty wybierać?

Jakie zatem preparaty stosować? Takie, które nie obiecują niestworzonych rzeczy! Sprawdzony produkt nie będzie obiecywał nie wiadomo czego, bo straciłby reputację. Wedle mojego doświadczenia już tylko po tym możemy poznać z jakim rodzajem produktu mamy do czynienia. Wystrzegajmy się również preparatów, które obiecują, że schudniemy bez diety i aktywności fizycznej. W końcu samo się nic nie zrobi.

Produkt jest prawdopodobnie godny zaufania, jeśli nie obiecuje rzeczy z kosmosu. Ale ważny jest również skład, bo to przecież przez konkretne składniki preparatu będziemy mogli zrzucić wagę. Na co więc zwrócić uwagę?

Np. na błonnik. Przez to, że wypełnia żołądek i powoduje uczucie sytości przyczynia się do tego, że możemy schudnąć, ale na pewno nie bez racjonalnej diety i ćwiczeń! Ale błonnik, zwłaszcza taki jak glukomannan zdecydowanie mogę polecić każdej osobie, która chce schudnąć.

W mojej pracy wykorzystuję różne preparaty, choć mam jeden, któremu szczególnie ufam i powierzam szczególne zadania. Ten preparat łączy takie składniki jak: papryka Cayenne zawierająca kapsaicynę, która wspomaga metabolizm (Krzysiek był tak miły i podesłał mi też linki do badań – przyp. Weronika, http://ajpregu.physiology.org/content/292/1/R77), zielony jęczmień, który dostarcza błonnika, zielona kawa, której badania (https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2943088) wskazują, że może ona wspomagać utratę wagi (choć te badania zostały przeprowadzone na niedużej grupie osób, to moje doświadczenia potwierdzają te efekty) czy Garcinia cambogia wspierana przez znaną w USA postać doktora Oza. Pewnie zwróciłaś uwagę, że to wszystko składniki z natury. Staram się tylko takie polecać. Polecane przeze mnie preparaty nie dają nie wiadomo jakich rezultatów, nie schudniemy kilkanaście kilogramów w miesiąc, ale spokojnie, stabilnie powinniśmy gubić kilogramy, o ile będziemy pamiętać o nawet niewielkich ćwiczeniach i odpowiedniej diecie.

Dieta i aktywność fizyczna także ważne

Ludzie chcący się odchudzić często po prostu przestają jeść, mocno ograniczają ilość pokarmów, stosują wymyślne diety, pomijają posiłki. Nie tędy droga! Przede wszystkim nie wolno rezygnować z posiłków, tylko spożywać ich 5 dziennie w odpowiednich odstępach czasu. To wpłynie na dobre samopoczucie oraz brak gwałtownych skoków glukozy. Regularne spożywanie posiłków pozwoli też łatwiej kontrolować dzienne spożycie kalorii. Pamiętajmy o śniadaniu. To ono sprawi, że w ciągu dnia będziemy mieć mniejszy apetyt, a wieczorem nie będziemy mieć problemów z napadami głodu. Nie ma co się bać troszkę bardziej obfitego śniadania, dlatego, że i tak kalorie przez cały dzień zostaną spalone, a to z nich będziemy czerpać energię. Powinniśmy również pamiętać, że usuwanie z jadłospisu jakichś składników, np. węglowodanów nie przyniesie nic dobrego. Po prostu dbajmy o to, żeby w naszym menu wszystkiego było w optymalnych ilościach.”

Krzysiek nie chciał wyjawić nazw produktów, które poleca, ale z różnych źródeł (hej, tajnych informatorów się nie zdradza, racja?! :P) wiem o jakie produkty może chodzić, mianowicie m. in. BurnBooster, Fatlost czy też CapsaCoff.

Czyli co, nie wierzyć w obietnice bez pokrycia i wybierać rozsądnie – warto pamiętać o tych poradach, jeśli zależy nam na tym, żeby zrzucić zbędne kilogramy – może nie od razu 16 kg, ale stopniowo, jednocześnie nie doprowadzając do rozregulowania naszego zdrowia i metabolizmu.


Napisz coś do mnie:

Święta prawda! Też widziałam takie produkty, które obiecują spalenie kilkunastu kilogramów w 3-4 tygodnie. Kto uwierzy w takie wyniki?
Monika

Bardzo ciekawy artykuł. Też czytałam o tych wszystkich „cudownych” środkach, które obiecują cuda. A wystarczą składniki, takie jak błonnik czy kapsaicyna, czyli substancje które od dawna są znane ze swojego wpływu na układ trawienny.
Karola

Jestem dietetykiem i potwierdzam to wszystko co w artykule, bez zmiany pożywienia to raczej waga sama z siebie nie ruszy. Ale rzeczywiście z odpowiednio dobranymi preparatami zmiana wagi może być bardziej efektywna.
Zuzka

A mi się udało schudnąć dużo (8 kg) w miesiąc, więc wiem, że jest to możliwe. Była dieta i były ćwiczenia, może dlatego. Brałam preparat oparty na błonniku (Slimmer Time), bo największy problem miałam z niepohamowanym apetytem. Więc nie twierdzcie ze to niemozliwe, ok!?
Anna Bozak

Ale 8 kg to nie 17 prawda? 8 kg wydaje się całkiem rozsądnym spadkiem wagi. A w artykule mowa o przesadzonych obietnicach typu: 15, 16 kilogramów.
Kaśka